Wycieczka w Pieniny

W dniach 19-20 maja 2026 r. udaliśmy się na wycieczkę w malownicze Pieniny.

Pierwszego dnia spływ Dunajcem zachwycił wszystkich widokami, a przejście przez Wąwóz Homole dodało odrobiny górskiej przygody. Pogoda dopisała, humory również — idealny start wyjazdu.

Drugi dzień naszej wycieczki rozpoczął się od wizyty na zamku w Niedzicy, który zrobił na nas ogromne wrażenie. Już z daleka wyglądał jak warownia z filmu — położony na wzgórzu, z widokiem na Jezioro Czorsztyńskie i otaczające go góry. W środku przewodnik opowiadał o dawnych właścicielach zamku, legendzie o ukrytym inkaskim skarbie oraz o tym, jak wyglądało życie w średniowiecznej warowni. Najbardziej podobały nam się stare komnaty i taras widokowy, z którego rozciągała się panorama na całą okolicę i zamek w Czorsztynie.
Po zwiedzaniu przeszliśmy na zaporę na jeziorze. To ogromna konstrukcja, która robi wrażenie, zwłaszcza kiedy stoi się na jej koronie i patrzy w dół. Z jednej strony widać spokojną taflę jeziora, a z drugiej — potężną ścianę zapory i spływającą wodę. Dowiedzieliśmy się, że zapora chroni okolicę przed powodziami i jednocześnie produkuje energię elektryczną.
Po krótkiej przerwie ruszyliśmy w stronę Pienin, aby zdobyć Trzy Korony. Szlak był momentami wymagający, ale bardzo malowniczy — prowadził przez lasy, polany i skaliste podejścia. Po drodze mijaliśmy schronisko i punkty widokowe, z których widać było Dunajec oraz okoliczne szczyty. Największe wrażenie zrobiła na nas platforma widokowa na samym szczycie. Stamtąd panorama Pienin była po prostu niesamowita — widać było zarówno Tatry, jak i przełom Dunajca.
Zmęczeni, ale bardzo zadowoleni wróciliśmy na dół. Ten dzień był pełen wrażeń: historia, technika i górska przygoda w jednym. Zdecydowanie jeden z najbardziej pamiętnych momentów całej wycieczki.